poniedziałek, 13 listopada 2017

Kalosze/Sztyblety Decathlon

Produkt: Kalosze/Sztyblet Decathlon
Okres testowania: ponad 1 rok
Czy kupiłabym ponownie: TAK, ale tylko jako kalosze nie do jazdy!

    Na stronie Decathlon opisane są jako sztyblety jeździeckie. 
Z pewnością są fajniejsze od zwykłych kaloszy ponieważ środek mają zabezpieczony dodatkowo materiałem, dzięki któremu nasza stopa nie przykleja się do gumy nawet jeśli założymy je na goła stopę.

    Kalosze kupiłam ponad rok temu na jakiejś promocji więc kosztowały mniej niż aktualna ich cena w sklepie co oczywiście jest dla nich na plus.Idealnie sprawdzą się w taką pogodę, która panuje aktualnie chyba w całej naszej pięknej Polsce, a teren wokół stajni czy na padoku jest błotnisty i pełno jest kałuży. 

    Mój rozmiar to 39 i uważam, że rozmiarówka jest poprawna. Spokojnie mieści mi się stopa nawet w grubej skarpecie. Rozmiarówka jest bardzo bogata od 28 do aż 45! Jest również wersja długa kaloszy,ale przymierzając je miałam wrażenie, że blokują bardzo moje ruchy. 


    Celowo używam ciągle słowa kalosze dlatego, że dla mnie to są po prostu kalosze, a ze sztybletami łączy je jedynie wygląd. 


    Jednoznacznie stwierdziłyśmy, że na podwórko i wokół stajni super, ale typowo do jazdy zdecydowanie NIE. 

   Po pierwsze guma jest dosyć miękka i giętka co może być po prostu niewygodne podczas jazdy. Założyłam je na kilka jazd i nie było tragedii, ale jednak porządne sztyblety to sztyblety. Po drugie noga w nich niemiłosiernie się poci, co jest rzeczą naturalna w końcu to gumiaki. Jeśli jest coś wodoszczelne niestety nie przepuszcza powietrza. W momencie kiedy robi się zimno również nie stanowią żadnej izolacji dla naszych stóp i przemarzamy do kości nawet jeżeli założymy grube skarpety. Szału nie ma i nie będzie. Nie ma co się spodziewać, że gumiaki zastąpią nam prawdziwe porządne sztyblety. 

    Mogą być dobrą alternatywą kiedy dopiero zaczynamy przygodę z jeździectwem i nie wiemy czy nam się to spodoba. Możemy je kupić i jakoś przejeździć pierwsze jazdy, a później i tak przydadzą się wokół stajni. 


    Ja osobiście używam ich jako kalosze i nawet na miasto jak mocno pada w nich śmiało maszeruje pokonując wszystkie kałuże bez szwanku :D Łatwo można je umyć nawet mocząc je całkowicie. Po roku użytkowania delikatnie wyciągnęła się gumka u góry, ale to nie przeszkadza w noszeniu. Dzięki niej kaloszki można swobodnie zakładać i zdejmować bez blokowania nogi w bucie. 


  Jako obuwie robocze nadają się idealnie natomiast jako typowe sztyblety w dodatku całoroczne niestety nie. Na pewno kupiłabym je ponownie, aby używać jako kalosze ponieważ są po prostu tanie i fajnie wyglądają.









1 komentarz:

  1. Właśnie zaczynam jeździć i kupiłam je sobie na start bo przygotowałam na butki 150 zł, a najtańsze drcathlonowe sztylpy okazały sie na żywo kiepskie i musiałam kupić oczko droższe za 100 zł. Tak stalam sie ich posiadaczką. Zobacze jak mi sie sprawdza, zawsze lepsze niż adidasy :D A biorac pod uwage, że niedlugo znow przywitamy jesienna pogode fakt że to gumiaki może być zbawienny w wszechobecnym błocie i wodzie.

    OdpowiedzUsuń

Ochraniacze Aero Chill

     W listopadzie tamtego roku dostałyśmy do przetestowania ochraniacze chłodzące Aero Chill od firmy 4Equine Niestety ich przetestowanie ...